top of page

Vydrus

 

Pomimo niewielkich rozmiarów, jej budowa zajęła nam najwięcej czasu spośród wszystkich łodzi, które dotychczas zbudowaliśmy. Nie dlatego, że była szczególnie trudna do wykonania, ale dlatego, że w tym samym czasie realizowaliśmy inne projekty i nie poświęcaliśmy jej zbyt wiele uwagi.

 

Vydrus powstał jako eksperyment, a jego kształt i rozmiar inspirowane były kajakami ratowniczymi z północnej Alaski. Niektórzy mogą powiedzieć, że wygląda jak łódź do polo na kajaku, co jest prawdą, ale ja wolę używać tradycyjnego określenia.

 

Eksperyment polegał na próbie wykorzystania resztek materiałów do budowy kajaka. Większość użytych materiałów pochodziła z większego kajaka, który z kolei został zbudowany z resztek stolarskich. Pewnego dnia po prostu podniosłem dwa kawałki drewna, które były zbyt krótkie, aby zbudować z nich normalny kajak, zacisnąłem końce, umieściłem tymczasową belkę pośrodku i uzyskałem burty oraz przyszły kształt Vydrusa.

skin in frame

Rama pozostawała w takim stanie przez kilka miesięcy gdzieś na tyłach warsztatu, aż pewnego dnia natknęliśmy się na nią i wznowiliśmy pracę. Budowa ramy była przyjemnością ze względu na mniejsze wymiary i niewielką potrzebę dopasowywania elementów oraz użytych materiałów. Z tych samych powodów praca przebiegała szybko.

 

Łódź została zainspirowana krótkimi kajakami z północnej Alaski, używanymi do wyławiania zwierzyny, która wpadła do wody. Nie jest to jednak dokładna kopia takiego kajaka, jak zobaczymy poniżej.

 

Długość kajaka była tylko o kilka centymetrów mniejsza od 3 metrów. Po kilku rozsądnych testach i zaznaczeniu na burtach ustaliliśmy szerokość na 60 cm, aby zapewnić wystarczającą ilość miejsca na nogi i zrekompensować brak objętości, a co za tym idzie, brak wyporności. Kokpit umieściliśmy dokładnie pośrodku, aby uzyskać odpowiedni środek ciężkości i manewrowość oczekiwaną od takiej łodzi. Z powodu pewnych ograniczeń związanych z drewnem kształt pokładu uzyskał lekko szwedzki profil zamiast idealnej symetrii.

Burty były resztkami drewna użytego do produkcji innej pary dłuższych burt. Mieliśmy już belki pokładowe i kawałek drewna na masik. Jedynym problemem było dostosowanie ich do wymaganej długości. Mieliśmy również już przycięte żebra (jako zapas dla innych łodzi, ponieważ nigdy nie ma ich wystarczająco dużo), więc pospieszyliśmy się, aby je namoczyć. Był to proces rozciągania kawałka plastiku na kłodach i umieszczania żeber w tak utworzonej przestrzeni. Mogliśmy użyć węża ogrodowego, aby napełnić je wodą lub poczekać na deszcz. Użyliśmy obu metod, ponieważ plastik pokrywający kłody okazał się przebity, a woda w tajemniczy sposób zniknęła w ciągu nocy.

skin in frame

Żebra zostały wygięte metodą garnkową. Trzeba cierpliwie wdychać dym z drewna i mieszać ogień przez cały dzień, wkładając po jednym żebrze do garnka i polewając je gorącą wodą. Niektóre z nich nie przetrwały...

Kielson i podłużnice kadłuba nie są zgodne z tradycyjną metodą stosowaną na Alasce. Zamiast dwóch okrągłych podłużnic po każdej stronie, użyłem tylko jednej kwadratowej, tak jak w łodziach grenlandzkich. Zadbałem o to, aby między żebrami a podłużnicami pozostawić wystarczająco dużo miejsca, aby ciśnienie wody ściskające poszycie nie wpłynęło na kształt kadłuba i nie przekształciło go w harmonijkę. Również ze względu na tylko jedną podłużnicę z każdej strony łódź uzyskała typowy płytki kształt kadłuba w kształcie litery V zamiast bardziej zaokrąglonego.

Powłoka jest wykonana z bawełnianego płótna i jest to ostatni kawałek dużej rolki, która pokrywała inne łodzie. Zastanawiałem się, co z nią zrobić, ponieważ była zbyt krótka, aby pokryć nową łódź o długości 5 metrów. Od tego momentu nie było to już moją sprawą, ponieważ część dotycząca powłoki została wykonana przez mojego partnera.

skin in frame
skin in frame
skin in frame

Również malowanie. Cóż, tutaj sprawy zaczęły się komplikować. Malowanie Vydrusa było najdłuższą częścią całego procesu budowy łodzi. Po nałożeniu pierwszej warstwy podkładu i wstępnych testach wodnych (które były jedyną okazją, kiedy biedny Vydrus zobaczył wodę), w ciągu kolejnych miesięcy jego powierzchnia zaczęła pokrywać się gęstą roślinnością. Całkowicie. Nawet dno. Kiedy zapytałem, dlaczego jest to konieczne, skoro i tak nie będzie widoczne, otrzymałem natychmiastową odpowiedź: będziemy się w tym tarzać.

Vydrus został pomalowany na świeżym powietrzu, ponieważ artysta musiał widzieć wszystkie rośliny w czasie rzeczywistym, aby móc je przenieść na kadłub. Przenoszono go po całym ogrodzie, a nawet po pobliskich polach, wraz z farbami, pędzlami i całym wyposażeniem. Czasami proces ten był przerywany, aby coś przemyśleć lub zająć się czymś innym, co miało wyższy priorytet. Czasami proces podejmowania decyzji o tym, jaki kolor kupić, przybierał zabawny obrót, gdy głośno zastanawiałam się przed magazynierem, który miał do czynienia głównie z zrzędliwymi rolnikami i przychodził trzy razy dziennie, aby obejrzeć farby, nie kupując żadnej.

Cóż więcej mogę powiedzieć? Budowa tego łodzi była naprawdę fajna.

Vydrus sprawiała również radość na wodzie. Można ją obracać jednym ruchem, dobrze pływa, ma niewielkie zanurzenie i naprawdę przypomina mi łódź do polo na wodzie. Nie mogę się doczekać, aby ponownie wypłynąć nią na wodę, teraz, gdy jest już w końcu gotowa.

skin in frame
skin in frame
bottom of page